piątek, 4 marca 2011

Bombaj-Aurangbad

Ustaliwszy wczesniej ze spotkanym znajomym ze razem ruszymy na poludnie Indii, ruszylismy w 7 godzinna podroz do oddalonego o 360 km Aurangabadu. Po drodze w pociagu jak zwykle istna szopka, sprzedawcy wszystkiego przemierzaja pociag w te i z powrotem, sprzedajac oczywiscie czaj, kawe, jedzenie, zabawki pamiatki. Oprocz tego na kazdej stacji wsiadaja roznosiciele roznosci z lokalnej stacji: takich jak lody, cieple samosy podawane w gazecie z ostra papryczka, napoje, ikony miejscowych bost. Kazdy zachwala swoj towar, w pewnym momencie mam w uszach pelna kakofonie bo z lewej od storny peronu sprzedawcy przekrzykuja sie w ferworze pchajac sie do pociagu, ci juz w pociagu z michami nad glowa rowniez zachecaja do kupna, za oknem zas stado okolo 100 000 ptakow szykuje sie do snu na pobliskim drzewie. Za oknem krajobraz ksiezycowo, kanionowy. Obok mnie Michael walczy ze swoim touchpadem piszac swoje wrazenia z Indii. W koncu wzdycha ciezko - skonczyl sie prad - na szczescie na koncu przedzialu jest kontakt. Od razu kolo niego zbiera sie grupka mezczyzn zaciekawiona coz to za zabawke trzyma w reku Michael. Z drugiego wagonu dobiega smiech, spiew i klaskanie - to hijiras zaczepiaja mezczyzn proszac o pieniadze. Hijras to biologiczni mezczyzni ktorzy czuja sie kobietami i czesto poddaja sie obcieciu genitaliow zyja jako kobiety. Cyt za wikpedia: "Hidźra zostają osoby urodzone biologicznie jako mężczyźni, ale nie utożsamiające się kulturowo lub psychicznie z płcią męską, z męskimi rolami w społeczeństwie, lub utożsamiający się psychicznie z płcią żeńską; transseksualiści; obojnacy; osoby urodzone z narządami obojga płci lub o płci nieokreślonej; mężczyźni wykastrowani z jakiegoś powodu. Na poziomie języka mówią o sobie zwykle w rodzaju żeńskim." Indie maja do nich stosunek ambiwaletny nie sa bowiem uznawane za homoseksualistow ale trzecia plec. Cd Cyt:

W Indiach każda grupa społeczna ma określone miejsce w strukturze społeczno-gospodarczej. Hidźra zajmują się głównie żebractwem i prostytucją (w dawnych czasach również świątynną prostytucją sakralną). Mężczyźni utrzymujący kontakty seksualne z hidźra nie są uważani za homoseksualistów w sensie, w jakim to pojęcie jest rozumiane na Zachodzie, bo też i hidźra nie są homoseksualistami, są w Indiach trzecią płcią. Niektóre hidźra wychodzą nawet za mąż.

Hidźra wykonują wiele obrzędów sakralnych w czasie ceremonii zaślubin oraz po narodzinach dziecka płci męskiej. Na obrzędy te przychodzą zwykle bez zaproszenia, ale ich obecność (związana z muzyką, śpiewem i zawierającym aluzje seksualne tańcem) wróży szczęście i płodność. Za ich obecność należy się im więc zwyczajowo wynagrodzenie. Powszechna jest wiara w ponadnaturalne moce hidźra, dlatego wszyscy boją się je obrazić, co niechybnie przyniosłoby nieszczęście."

Indie uznaja zatem istnienie trzeciej plci ale np w spisie ludnosci przyznaja tym osobom plec meska lub zenska. Ostatnio precedensem byla decyzja wladz Pondichery (poludniowy wschod) gdzie przy spisie ludnosci oraz w innych sytuacjach oficjalnych bedzie mozna wpisywac "trzecia plec".

Pociag dojezdza do Aurangabadu - miasta skad inad bardzo nieciekawego i zadymionego, ale zdaje sie maja tutaj dobrze rozwiniety przemysl i kilka uczelni, hotele pietrza sie jeden na drugim. Oczywiscie nie mowie tu o hiltonie czy mariotcie ale zwyklych indyjskich przybytkach. oczywiscie na stacji jak zwykle nagabywacze i naciagacze, nie wiem czemu Michael wogole z nimi rozmawia. Ja wychodze z zalozenia ze jak ktos czeka na stacji i pierwszy doskakuje do wysiadajacych to raczej po to zeby nie dac zadnego wyboru i zawyzyc cene. Michael uwaza ze warto sie przyjrzec i nie byc niegrzecznym. W Indiach trudno nie byc niegrzecznym kiedy czasem usilujesz przejsc 100 metrow podjezdza do ciebie 2000 tuk tukow wszyscy chca cie podwiezc 100 metrow za 100 dolarow, a sprzedawcy ktorym 30 sekund temu powiedzialas nie od poczatku zaczynaja ci sprzedawac nawet jesli powiedzialas ze nie chcesz kupic. To troche jak z dowcipem o rosyjskim piciu wodki. Rosjanin pyta dajmy na to Hiszpana: napijesz sie wodki? Hiszpan: nie dziekuje. Rosjanin: A teraz?.

Znajdujemy hotel Pushpak gdzie udaje nam sie znalezc pokoj na zapleczu za 200 rp od osoby. W sumie poco nam front skoro widokow i tak za bardzo nie ma. Mam troche wyrzuty sumienia ze moze przeze mnie Michael zaniza sobie standard no ale w koncu ma jezyk w gebie, zawsze moze odmowic;). Jak zwykle prysznico kibel wielkosci toitoia ale dosc czysty. No i w drugim z koleji obejrzanym pokoju nawet brak zapachu plesni. Szczerze mowiac ja sie uodparniam i malo co mnie wyraznie odrzuca. Ale w myslach znow sobie gratuluje ze zabralam wlasna klodke, (wszystkie w indiach sa prawie takie same wiec latwo je otworzyc), no a poza tym mam 3 klucze wiec kazdy kto ze mna wspoldzieli lokum moze miec swoj.

Dlaczego wlasciwie jestem w Aurangabadzie? Chyba nie dla jego dziurawych drog i 2ch kafejek internetowych za 40 (sic!) rp za godzine. Ani tez nie dla kopii Taj Mahal z krzywymi wiezami. Przez krotki okres Aurangbad byl nawet stolica imperium Mughalskiego, shah stacjonowal tu wraz z armia potym jak wypedzony zostal z polnocy. Stad tez prawdopodobnie duza ilosc muzulmanow na tym terenie, jednakze mimo to punktow sprzedazy alkoholu nie brakuje. Jestesmy tutaj jednak by podziwiac klasztoryktore mnisi i nie tylko wlasnorecznie dlutem i mlotkiem wykuli w litej skale: jaskinie Ajanty i Ellory.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz