W Indiach każda grupa społeczna ma określone miejsce w strukturze społeczno-gospodarczej. Hidźra zajmują się głównie żebractwem i prostytucją (w dawnych czasach również świątynną prostytucją sakralną). Mężczyźni utrzymujący kontakty seksualne z hidźra nie są uważani za homoseksualistów w sensie, w jakim to pojęcie jest rozumiane na Zachodzie, bo też i hidźra nie są homoseksualistami, są w Indiach trzecią płcią. Niektóre hidźra wychodzą nawet za mąż.
Hidźra wykonują wiele obrzędów sakralnych w czasie ceremonii zaślubin oraz po narodzinach dziecka płci męskiej. Na obrzędy te przychodzą zwykle bez zaproszenia, ale ich obecność (związana z muzyką, śpiewem i zawierającym aluzje seksualne tańcem) wróży szczęście i płodność. Za ich obecność należy się im więc zwyczajowo wynagrodzenie. Powszechna jest wiara w ponadnaturalne moce hidźra, dlatego wszyscy boją się je obrazić, co niechybnie przyniosłoby nieszczęście."
Indie uznaja zatem istnienie trzeciej plci ale np w spisie ludnosci przyznaja tym osobom plec meska lub zenska. Ostatnio precedensem byla decyzja wladz Pondichery (poludniowy wschod) gdzie przy spisie ludnosci oraz w innych sytuacjach oficjalnych bedzie mozna wpisywac "trzecia plec".
Pociag dojezdza do Aurangabadu - miasta skad inad bardzo nieciekawego i zadymionego, ale zdaje sie maja tutaj dobrze rozwiniety przemysl i kilka uczelni, hotele pietrza sie jeden na drugim. Oczywiscie nie mowie tu o hiltonie czy mariotcie ale zwyklych indyjskich przybytkach. oczywiscie na stacji jak zwykle nagabywacze i naciagacze, nie wiem czemu Michael wogole z nimi rozmawia. Ja wychodze z zalozenia ze jak ktos czeka na stacji i pierwszy doskakuje do wysiadajacych to raczej po to zeby nie dac zadnego wyboru i zawyzyc cene. Michael uwaza ze warto sie przyjrzec i nie byc niegrzecznym. W Indiach trudno nie byc niegrzecznym kiedy czasem usilujesz przejsc 100 metrow podjezdza do ciebie 2000 tuk tukow wszyscy chca cie podwiezc 100 metrow za 100 dolarow, a sprzedawcy ktorym 30 sekund temu powiedzialas nie od poczatku zaczynaja ci sprzedawac nawet jesli powiedzialas ze nie chcesz kupic. To troche jak z dowcipem o rosyjskim piciu wodki. Rosjanin pyta dajmy na to Hiszpana: napijesz sie wodki? Hiszpan: nie dziekuje. Rosjanin: A teraz?.
Znajdujemy hotel Pushpak gdzie udaje nam sie znalezc pokoj na zapleczu za 200 rp od osoby. W sumie poco nam front skoro widokow i tak za bardzo nie ma. Mam troche wyrzuty sumienia ze moze przeze mnie Michael zaniza sobie standard no ale w koncu ma jezyk w gebie, zawsze moze odmowic;). Jak zwykle prysznico kibel wielkosci toitoia ale dosc czysty. No i w drugim z koleji obejrzanym pokoju nawet brak zapachu plesni. Szczerze mowiac ja sie uodparniam i malo co mnie wyraznie odrzuca. Ale w myslach znow sobie gratuluje ze zabralam wlasna klodke, (wszystkie w indiach sa prawie takie same wiec latwo je otworzyc), no a poza tym mam 3 klucze wiec kazdy kto ze mna wspoldzieli lokum moze miec swoj.
Dlaczego wlasciwie jestem w Aurangabadzie? Chyba nie dla jego dziurawych drog i 2ch kafejek internetowych za 40 (sic!) rp za godzine. Ani tez nie dla kopii Taj Mahal z krzywymi wiezami. Przez krotki okres Aurangbad byl nawet stolica imperium Mughalskiego, shah stacjonowal tu wraz z armia potym jak wypedzony zostal z polnocy. Stad tez prawdopodobnie duza ilosc muzulmanow na tym terenie, jednakze mimo to punktow sprzedazy alkoholu nie brakuje. Jestesmy tutaj jednak by podziwiac klasztoryktore mnisi i nie tylko wlasnorecznie dlutem i mlotkiem wykuli w litej skale: jaskinie Ajanty i Ellory.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz